czwartek, 30 kwietnia 2020

Trendy w biżuterii wiosna-lato 2020

W tym sezonie w biżuterii króluje przepych. Już zimą widać było, że projektanci coraz chętniej sięgali po duże, rzucające się w oczy dodatki, teraz poszli o krok dalej i coraz więcej z nich skusiło się na ekstrawagancki look pełen nieoczywistych rozwiązań. 
Chodzi o to, by przyciągać wzrok i łamać przyjęte dotąd zasady. Na przykład? Na przykład wielkie łańcuchy (już nie łańcuszki), bogato zdobione kolczyki koła, ciężkie toporne metalowe chokery, coraz częściej powracające perły i kolczyki noszone solo.



Podobnie jak w ubiegłym sezonie, skłaniamy się ku biżuterii z ogniw, jednak stała się ona dość nieoczywista. Łańcuszki i łańcuchy nie są robione już tylko ze złota albo srebra, ale też z plastiku czy żywicy. Możemy nosić je pojedynczo i warstwami – standardowo na szyi lub na nadgarstkach – tutaj najlepiej w duecie po jednym na każdej ręce. 

Inny trend jeszcze parę lat temu wzbudziłby niemałe kontrowersje, bowiem mocno wymyka się szeroko przyjętym standardom. Chodzi mianowicie o to, by tej wiosny i lata nosić…jeden kolczyk – a nie parę, jak to bywało zazwyczaj. Oczywiście, najlepiej, by kolczyki – a jakże – rzucały się w oczy – długie, wiszące, kolorowe, zdobione kamieniami czy cyrkoniami. Zgodnie z zasadą – im więcej i krzykliwiej, tym lepiej. 



Jeśli to dla Was zbyt dużo ekstrawagancji, można pokusić się o ukłon w stronę klasyki – od paru sezonów wracają do nas perły – tym razem w odświeżonej wersji. Mogą być to kolczyki z paru kuleczek, delikatne perełki noszone nie do pary, opaski czy wisior ze sznurów pereł. Jeśli macie biżuterię w tym stylu z poprzednich sezonów, możecie śmiało po nią sięgnąć, jeśli nie – spróbujcie zajrzeć do szafy mamy albo babci, często okazują się one kopalniami skarbów. 



Innym dodatkiem w odświeżonej wersji są chokery, które wróciły do łask. Tym razem jednak nie są delikatne i eteryczne, wiązane na sznureczki, w stylu boho. Zamiast nich projektanci lansują chokery grube, rzeźbione, metalowe i ciężkie. Podobno dodają pewności siebie. 

Kolejną rzeczą, po którą możecie uśmiechnąć się do babci, są długie lejące naszyjniki w kształcie litery v. Mogą być zrobione ze złota lub srebra i zakończone jedwabnymi chwostami, jednak mogą być też bardziej etniczne, z koralikami i kamieniami. Są inspirowane krawatem bolo (długim, często plecionym rzemykiem spiętym rzeźbioną broszką) i w swojej prostocie nie potrzebują już żadnych innych ozdób, tak dobrze przyciągają wzrok.

Wzrok przyciągną też duże kolczyki koła, które królowały w latach 90. Teraz jednak idziemy o krok dalej i kolczyki nie są delikatne i cienkie, a raczej zrobione z grubego metalu, żywo zdobione, z cyrkoniami czy koralikami.  Pasują do wszystkiego i można je nosić zarówno na randkę jak i na tańce do białego rana.



Na sam koniec warto dodać o jeszcze jednym trendzie, który szturmem zwojował wybiegi. To kolory. w każdej postaci i formie. Im więcej i żywiej, tym lepiej. Feeria barw przejawia się w pierścionkach, bransoletach, kolczykach czy wisiorkach. Najbardziej pożądane? Te, które widać z daleka i które prawie świecą w ciemnościach. 


Jak widzicie, w tym sezonie każda z nas znajdzie coś dla siebie. 

piątek, 3 kwietnia 2020

Rocznice ślubu – nazwy i co warto kupić

Za oknami króluje wiosna, przyszła w tym roku w mało ciekawym towarzystwie i mamy nadzieję, że z powodu koronawirusa nie musiałyście odwoływać i przekładać swoich ślubów. Wiele z nas staje przed ołtarzem właśnie na przełomie wiosny i lata, to piękna pora na ukoronowanie swojej miłości. Zieleń jest w pełnym rozkwicie, kwiaty strzelają swoimi kolorami wysoko w niebo, na dworze jest ciepło i najpewniej pogoda także będzie nam sprzyjać – ciepła i słoneczna. Zapewne w tym roku także wiele z nas stanie na ślubnym kobiercu, niektórzy będą odnawiać swoje przysięgi, inni obchodzić rocznicę ślubu. 

Dziś chciałybyśmy przybliżyć Wam trochę temat tych ostatnich – zastanawiałyście się kiedyś, skąd wzięły się nazwy poszczególnych rocznic i z czym się one wiążą? I co będzie najlepszym prezentem na nie? 

Pierwsza rocznica nazywana jest papierową. Najczęściej jest ona najbardziej wyczekiwana i hucznie obchodzona, jako ukoronowanie wspólnie spędzonego pierwszego roku pełnego wzlotów i upadków. Tradycyjnie mówi się, że najlepszym prezentem jest złoto, można też na pamiątkę wręczyć swojej drugiej połówce naszyjnik czy bransoletkę z grawerem lub nieśmiertelnik z dedykacją. 



Druga rocznica – często mówi się o niej, że koronuje pierwsze momenty wątpliwości i kryzysy. Warto podtrzymać siłę miłości, wręczając sobie drobne upominki ze złota lub różowego kwarcu – kamienia miłości. Dla kobiet może być to delikatny pierścionek – a dla mężczyzn bransoletka. 

Trzecia i czwarta to kolejno skórzana i jedwabna, piąta z kolei to rocznica drewniana. Pięć lat świadczy już o całkiem solidnych fundamentach związku i dobrze wróży na przyszłość. Można wówczas pomyśleć o czymś wyjątkowym, czymś specjalnym. Mogą to być dodatki z kamieniami szlachetnymi jak np. szafir czy topaz. W wersji ekonomicznej można poszukać czegoś z niebieskimi cyrkoniami, które pięknie rozświetlą każdą stylizacją.



Szósta to cukrowa, siódma – miedziana, ósma – brązowa, dziewiąta gliniana. Dziesiąta rocznica to cynowe gody. Okrągłą datę warto uczcić czymś wspaniałym i pokusić się o diamenty, co jest najbardziej tradycyjnym gestem, jeśli jednak nie możemy sobie na to pozwolić, świetnym pomysłem może okazać się biżuteria z onyksem. Klasycznie wręczana na siódmą rocznicę ślubu, często przynosi szczęście i spełnienie. Mogą być to delikatne kolczyki czy bransoletka. 

Na piętnastą – kryształową – najczęściej wręczamy rubiny. Kojarzą się one z miłością, pożądaniem, uczuciem. Wybierzmy naszyjnik lub pierścionek z żywym czerwonym kamieniem (mogą być też świetnie je imitujące cyrkonie). 



Dwudziesta rocznica nosi miano porcelanowej. Biżuteria ze szmaragdami będzie symbolizowała siłę, zaufanie i oddanie. Piękne kolczyki ze szmaragdowymi cyrkoniami mogą okazać się strzałem w dziesiątkę!

Dwudziesta piątka nazwana jest srebrnymi godami, nie ulega więc wątpliwości po co warto sięgnąć. Srebro symbolizuje wrażliwość i wierność. Wybór jest ogromny, możemy podarować ukochanej osobie pierścionek, komplet biżuterii czy naszyjnik. 




Trzydziesta rocznica to rocznica perłowa, trzydziesta piąta – koralowa, czterdziesta – rubinowa, czterdziesta piątka – szafirowa, pięćdziesiąta – złota. Tutaj wybór jest dość prosty – każda z tych rocznic już w swojej nazwie kryje silne, mocne kamienie lub metale symbolizujące miłość i oddanie, wiarę i spokój.

Życzymy Wam, byście wspólnie mogli obchodzić nawet i siedemdziesiątą rocznicę!

Cyrkonie – co warto wiedzieć, ciekawostki

Wielu z nas nie stać na biżuterię z drogimi kamieniami szlacheckimi, na diamenty i brylanty. Szukamy więc innych, równie efektownych ozdób. Tak jak pisaliśmy ostatnio – sztuczna biżuteria nie oznacza tego, że jest gorsza, ona jest po prostu inna, a co ważne: można sobie na nią pozwolić. Jeśli odpowiednio o nią zadbamy i będziemy pamiętali o podstawowych zasadach użytkowania, może nam posłużyć naprawdę długie lata. Jednym z najchętniej wybieranych jej rodzajów są kolczyki, naszyjniki lub pierścionki z cyrkoniami. Wyglądają one bardzo dostojnie i naprawdę robią wrażenie. Zastanawiałyście się kiedyś, co kryje się pod tą nazwą?




Co warto wiedzieć o cyrkoniach? Zaraz się przekonacie! Mamy dla Was parę ciekawostek. 
Jest to kamień, który do powszechnej produkcji wszedł dopiero w latach 70. ubiegłego wieku. Zyskał ogromną popularność dzięki temu, że był się tanią imitacją pożądanych i uwielbianych brylantów. Od tego czasu tylko zyskuje na popularności i nic nie wskazuje na to, by tendencja miała się zmienić. A to dlatego, że cyrkonia jest wdzięcznym materiałem, a w dobrych rękach jubilera potrafi zaskoczyć swoim blaskiem czy kolorem. Jeśli ktoś nie miał do tej pory styczności z tego typu ozdobami, czasami może mieć problem, by rozróżnić diamenty od cyrkonii. 


Cyrkonia to nic innego jak kamień syntetyczny tj. uzyskiwany sztucznie, w procesie produkcji. Nie występuje w naturze. Dzięki temu, że cyrkonie same w sobie są bezbarwne, można nadać im ciekawy kolor za pomocą domieszek np. po dodaniu niklu staje się brązowa, chromu – zielona, a kobaltu – niebieska. Bardzo popularne są kolczyki z kolorowymi kryształkami.



Pierścionki czy kolczyki z tymi kamieniami naprawdę robią wrażenie, trzeba jednak zwrócić uwagę na bardzo ważną rzecz, mianowicie, czy cyrkonia jest zakuta czy tylko wklejona. Zakucie gwarantuje trwałość i odporność na działanie czasu i pokazuje, że jubiler poświęcił czas, by stworzyć produkt najwyższej jakości. Wklejona cyrkonia zaś często mogą odkleić się w czasie noszenia biżuterii.



To tyle z rzeczy ważnych i istotnych, na koniec mamy dla Was parę ciekawostek. 

Po pierwsze, cyrkonie są nieskazitelne. Są idealnie przezroczyste i gładkie. Nie mają inkluzji tak jak naturalne brylanty. Oczywiście, idealny stan to efekt procesu produkcji, a z biegiem czasu dodatki mogą stracić na wyglądzie. Cyrkonie jednak nie są tak twarde i wytrzymałe jak brylanty.

Po drugie, co raczej nie dziwi, w Chinach produkuje się najwięcej cyrkonii. Jednak warto wspomnieć, że Tajlandia ma drugie miejsce w ilości produkowany kamieni. 

Jeśli zaś chodzi o ich ojczyznę, to na terenie Niemiec pod koniec lat 40-tych ubiegłego wieku pierwsza cyrkonia została odkryta przez tamtejszego mineraloga. Nie podjęto jednak żadnych kroków, by to wykorzystać i pracę nad nimi rozpoczęto dopiero 30 lat później – już w państwie rosyjskim.

Na koniec warto dodać, że jubilerstwo to nie jedyna dziedzina, w której wykorzystuje się ten minerał. Często używany jest także przy analizowaniu ilości tlenu w spalinach.

Mamy nadzieję, że tym tekstem zaspokoiliśmy Waszą ciekawość!

wtorek, 18 lutego 2020

Jak dbać o sztuczną biżuterię?

„Sztuczna”, wbrew temu co niekiedy zdaje się sądzić wiele osób, nie jest synonimem słowa „tandetna”. Sztuczna biżuteria to jeden z wariantów, po które możemy sięgnąć, wybierając swoje ozdoby. Jeśli interesujemy się trendami, a wiemy, że coś będzie modne tylko w jednym sezonie, dobrze jest zdecydować się na opcję w przystępniejszej cenie, która równie miło nacieszy oko. Co ważne, to, że coś jest tańsze, nie oznacza, że nie chcemy długo się tym cieszyć. Jak więc dbać o sztuczną biżuterię, by jak najdłużej móc ją nosić? Oto kilka wskazówek. 



Sztuczna biżuteria jest świetnym dodatkiem, posrebrzane i pozłacane bransoletki czy naszyjniki przyciągają wzrok i nie pozwalają przejść w tłumie niezauważoną. Jednak to, co najbardziej może nam przeszkadzać w codziennym noszeniu takich ozdób to, po pierwsze, fakt, że bardzo szybko tracą swój blask i nie lśnią tak pięknie jak na początku. Sztuczne srebro nabiera rdzawego połysku, a „złoto” zaczyna czernieć. Kolejnym kłopotem jest to, że taka biżuteria łatwo wchodzi w reakcję chemiczną z powietrzem (szczególnie wilgotnym) i skórą i utlenia się, czego efektem staje się zmiana koloru i pozostawanie plam na ciele. To właśnie te słynne przebarwiania na uszach od całodziennego noszenia kolczyków, czy na nadgarstku – po bransoletce. Niestety, często plamy pojawiają się też na odzieży. 



Pierwszym, o czym powinnyśmy pamiętać, jest przechowywanie ozdób w odpowiedni sposób i w odpowiednim miejscu. Najlepiej w szkatułce, która dobrze ochroni przed wilgocią i powietrzem. Przed włożeniem kolczyków czy bransoletki do pudełka, warto jest owinąć je bawełnianą chusteczką czy papierowym ręcznikiem, można też zainwestować w woreczki strunowe i w nich umieścić nasze błyskotki, to dodatkowo ochroni przed wilgocią, a przy okazji zapobiegnie plątaniu się naszyjników czy wisiorków.
Warto dodać jeszcze jedną rzecz – sztucznej biżuterii nie trzymajmy razem ze srebrem, ponieważ różne metale, wchodząc w reakcje chemiczne z powietrzem, powodują ciemnienie nie tylko sztucznych ozdób, ale też tych wykonanych z metali szlachetnych. 




A co, gdy nasze błyskotki chcemy założyć? Jest prosty sposób na to, aby biżuteria nas nie brudziła. Miejsce styku pierścionka czy innych ozdób ze skórą warto posmarować bezbarwnym lakierem do paznokci. To odetnie dostęp powietrza i zapobiegnie procesowi utleniania się materiału, z którego zostały wykonane. Dzięki temu zabiegowi zyskamy dwie rzeczy – ozdoby nie sczernieją, a na naszej skórze nie pojawią się przebarwienia.   

Jeśli postanowimy umyć naszą nieszlachetną biżuterię, pamiętajmy, by nie czyścić jej preparatami przeznaczonymi do konserwacji srebra czy złota – silne chemikalia użyte do ich produkcji mogą bezpowrotnie zniszczyć delikatną strukturę naszych ozdób. Nie moczmy ich też długo w wodzie, grozi to roztopieniem się kleju i wypadnięciem kamieni czy zniszczeniem łączeń. 


Mamy nadzieję, że dzięki naszym radom dłużej będziecie mogły cieszyć się sztuczną biżuterią, a żaden z problemów wynikających z jej noszenia, nie będzie Wam straszny. 

piątek, 10 stycznia 2020

Symbolika w biżuterii

Niejednokrotnie pisaliśmy Wam już o symbolach. Pisaliśmy o tym, jakie znaczenie ma to, na jaki palec założymy pierścionek, jaka biżuteria pasuje do naszego znaku zodiaku i do pory roku. Dziś chcemy podzielić się z Wami kolejnym bardzo ciekawym zagadnieniem, mianowicie – symbolami, które kryją się – często zupełnie poza naszą kontrolą – w naszych ozdobach. Od początku naszej historii, symbolika jako pochodna języka komunikacji pełniła bardzo istotną rolę w kontaktach interpersonalnych. Często są to drobne gesty lub obrazy, których nawet sobie nie uświadamiamy, a które działają na poziomie naszej podświadomości, tam, gdzie świadomość zbiorowa spotyka się z archetypami.

Na co dzień posługujemy się setkami symboli, a każdy z nich nadaje nowy sens poszczególnym przedmiotom czy zdarzeniom. To pozwala łatwiej i szybciej porozumieć się i zrozumieć. Na nich bazuje wiele religii, kultur czy kultów. Symbole mogą łączyć lub dzielić, dystansować lub zachęcać. A co mówią nam one w biżuterii, jak można je interpretować? 



Spójrzmy tylko na nasze naszyjniki czy bransoletki z tzw. charmsami. Mamy tutaj zawieszki i przywieszki w intrygującym kształcie – co mogą one znaczyć, jakie kryje się za tym tło historyczne? Trzeba nam wiedzieć, że wiele symboli sięga aż do czasów wiktoriańskich, kiedy to ludzie byli bardzo zafascynowani symboliką i naturą, a przede wszystkim – ogrodnictwem. To spowodowało częste umieszczanie elementów roślinnych w tworzeniu ozdób. Wiele z wówczas uznanych znaczeń, funkcjonuje do dziś.



Jakie są najpopularniejsze symbole? To na pewno krzyże, jako znak wiary chrześcijańskiej. Noszone głównie w formie naszyjników czy na łańcuszków, mają umacniać wyznawców w swojej wierze i być ich świadectwem. Z wiarą łączą się też gołębie, znak pokoju i wierności, to obraz Ducha Świętego. Znakiem nadziei, bezpiecznej przystani i spokoju są kotwice, często występujące na kolczykach, to one pomagają nam odzyskać wewnętrzną równowagę. Gdy brakuje miłości, przypomną o niej strzały – podobnie jak o sile i odwadze. Są też symbolem walki i dają nam ochronę.


Takich symboli jest oczywiście o wiele więcej: mamy przecież serca (co oczywiste), znaki nieskończoności (i tego, że „nigdy Cię nie opuszczę”), monety (jako dobrostan), podkowy (na szczęście) i czterolistne koniczyny. Możemy spotkać ja na kolczykach, łańcuszkach i pierścionkach. 



Często też twórcy ozdób sięgają po jeszcze starsze historycznie symbole albo po dalsze kręgi geograficzne. Wiele znaków pochodzi z innych krajów: motywy słowiańskie, nordyckie, afrykańskie. Słowiańska swastyka to pierwotnie symbol słońca i szczęścia, a skarabeuszu mówi o odnowie i regeneracji. Pomaga on w momentach, gdy brakuje sił i motywacji. 


Warto wykorzystać tę wiedzę, by bardziej świadomie nosić i używać swoją biżuterię i w dobry sposób kreować swoją rzeczywistość. Czym się przecież otaczamy, to ma wpływ na nasze myślenie i działania, a także samopoczucie. Warto więc sięgać po pozytywne znaki i symbole, by przyciągały do nas tylko to, co najlepsze. Powodzenia!

wtorek, 17 grudnia 2019

Łączenie złotej i srebrnej biżuterii

W świecie biżuterii panuje wiele zasad dotyczących tego, co z czym nosić, jak łączyć i jaka biżuteria pasuje do danej figury, fryzury czy na daną okazję. W świecie biżuterii panuje też jednak wiele mitów, wiele przekonań, które nie mają już odzwierciedlenia w rzeczywistości, bowiem dawno ich sen przebrzmiał i nie pasuje do obecnie panujących trendów. Jak myślicie, czy twierdzenie, że srebrnej i złotej biżuterii nie wolno łączyć to ważna zasada czy raczej mit?

Wiele kobiet uważa, że srebrna i złota biżuteria nigdy nie będą iść w parze. Tego się nie robi! To nie pasuje. Jednak, jak wiemy, zasady dotyczące mody rządzą się swoimi prawami i często to, co kiedyś było nie do pomyślenia, dziś już takim nie jest. Prawa modowe są…dość elastyczne. 



Jeśli więc miałybyśmy ochotę na oryginalne połączenie albo niebanalną kombinację – miks złota ze srebrem może okazać się strzałem w dziesiątkę. Z racji tego, że to sprawa tak mocno niecodzienna, efekt końcowy może nas bardzo miło zaskoczyć. Jak ze wszystkim – musimy pamiętać o jednej rzeczy – by podejść do tego eksperymentu we właściwy sposób.

To, jaką biżuterię wybieramy, zależy od naszego nastroju danego dnia. Możemy chcieć czegoś ekstrawaganckiego, albo stonowanego. Wiele zależy też od okazji, na którą się wybieramy. Najbezpieczniej będzie zacząć od eksperymentów z mieszaniem srebra i złota w przypadku biżuterii minimalistycznej. Możemy swobodnie dopasować dodatki do swojego pomysłu i czuć się olśniewająco. Plusem łączenia srebrnej i złotej biżuterii jest z pewnością możliwość stworzenia nietuzinkowej kombinacji. Przykładem tego niech będą dwa różne kolczyki – złoty i srebrny. Na pewno zrobią wrażenie!
Takie połączenie okaże się też skuteczne, gdy wybierzemy coś ze swoich dodatków kierując się sentymentem i ich wartością emocjonalną – wówczas podświadomie będziemy czuć się super, co przełoży się na nasz wygląd. 



Na to, jaką biżuterię wybierzemy, wpływ ma także nasza kreacja – do lekkich, subtelnych koszul świetnie pasować będą delikatne naszyjniki lub długie kolczyki. Z kolei do czegoś bardziej ekstrawaganckiego, imprezowego – strojnej sukienki czy cekinowego garnituru dobrze wyglądać będzie miks paru dodatków np. srebrnych kolczyków i złotych bransoletek. Możemy też skupić się na nadgarstku właśnie i to tutaj zaszaleć z doborem wzorów i kolorów. Na zakończenie i uwieńczenie całej stylizacji dodajmy zdobną broszkę czy pierścionek wykonany z jednego z tych dwóch metali. 



Pamiętajmy, że o sukcesie naszej stylizacji decydują dodatki i to one są często głównym nośnikiem naszego stylu i poczucia gustu. Ważnym jest, by nie „przedobrzyć” w żadną stronę – by jednocześnie dobrze się bawić i wiedzieć, gdzie przebiega granicą hitu i kitu. To szalenie istotne – dzięki temu nie popełnimy błędu i nie strzelimy modowej gafy. 


Mamy nadzieję, że z naszą pomocą łatwiej będzie Wam zacząć przygodę z łączeniem dwóch najszlachetniejszych kruszców w jedną całość. Powodzenia!

niedziela, 3 listopada 2019

Biżuteria dla nastolatki

Jak zawsze jesienią, zbliża się wiele okazji ku temu, by obdarować bliskie nam osoby. Idą przecież Mikołajki, a później Gwiazdka – czy to nie są idealne okazje do wręczania prezentów? Nie wiem, jak Wy, ale my zawsze mamy z tym problem – co dać naszym najbliższym, by okazało się to trafionym prezentem, który w dodatku będzie mógł połączyć w sobie unikatowość, piękno i przydatność. Coś co będzie ładne i użyteczne, co przychodzi Wam na myśl? Jeśli chodzi o kobiety – oczywiście, że biżuteria! Która z Pań nie nosi ozdób? Naprawdę niewiele jest takich. To bardzo dobrze – biżuteria przecież pięknie podkreśla wdzięki i niekiedy pomaga odwrócić uwagę od niedoskonałości. A co jeśli nasza obdarowywana kobieta jest nastolatką, a my  nie chcemy kupować jej jakiegoś bezsensownego jednosezonowego prezentu? Wówczas także postawmy na biżuterię – klasyczną i ponadczasową! To może być ta wykonana ze złota. Jest ona bowiem pamiątką na lata i podkreśleniem więzi, jakie łączą młodą kobietę z osobą obdarowującą. Co jednak wybrać? Kolczyki na pewno będą trafnym wyborem, gdyż podkreślą swobodę i niekwestionowany styl. 



Istnieje też szansa, że młoda osoba, nawet jeśli na jakiś czas odłoży je do szuflady, po latach z nieskrywanym sentymentem do nich wróci. Kosztowności na szczęście obecnie nie są zarezerwowane już tylko dla starszych kobiet, czy dla wybranek serca. Niegdyś, gdy mężczyzna podarował słabo przez niego znanej kobiecie biżuterię, mogło to zostać uznane za chęć zapoczątkowania bliskich relacji. Dziś to się zmienia i w prezentach panuje dużo większa dowolność. Musimy tylko pamiętać o preferencjach danej osoby i symbolice ozdoby. Pierścionka nie podarujemy przecież każdej dziewczynie, prawda? A kolczyki – srebrne lub złote – możemy ofiarować wszystkim łącznie z koleżanką z pracy, która założy je dziś lub za paręnaście lat. 



A wracając do nastolatki i prezentu dla niej. Co jeszcze możemy wybrać, by było ponadczasowe, modne i co by ją urzekło? Na pewno świetnie sprawdzi się lekki naszyjnik z delikatną zawieszką np koniczynki na szczęście czy serduszka „na miłość”. Możemy wybrać też klasyczne kolczyki-sztyfty. o uniwersalnym kształcie. Koła, kwadraty, czterolistne koniczyny, serca, gwiazdy, diamenty czy znaki nieskończoności… To na każdą okazję, a jeśli szukamy czegoś bardziej wyrafinowanego, super sprawdzą się motywy słońca, księżyca czy skrzydła. Pamiętajmy jedynie, by dopasować kolczyki do kształtu twarzy. I by nie przesadzić w żadną stronę – znajdźmy równowagę między tym, co piękne, a tym, co użyteczne. 



Biżuteria, a zwłaszcza kolczyki czy naszyjnik, to prezent idealny dla każdej kobiety, w dowolnym wieku. Sprawi ona wiele radości młodej dziewczynie i śmiało możemy powiedzieć, że mile ją połechta – to przecież znak, że już traktujemy ją poważnie, że nie jest już dzieckiem, skoro zamiast lalki dostała piękną ozdobę. 
Warto jednak wcześniej poznać preferencje i gust obdarowywanej osoby, by w efekcie zobaczyć na jej twarzy szczerą radość. 


Trzymamy kciuki za trafione prezent i szczere uśmiechy!

poniedziałek, 14 października 2019

Biżuteria na rozmowę kwalifikacyjną

W życiu każdej z nas niejednokrotnie pojawia się moment przełomowy, wielkie zmiany, duże decyzje, zupełnie nowe działania. Często ma to miejsce w związku ze zmianą miejsca zamieszkania, równie często – w związku ze zmianą miejsca pracy. Jednym z najbardziej stresujących momentów jest rozmowa kwalifikacyjna. Dziś nie będziemy pisać Wam, jak najlepiej się zachować i co mówić – dziś powiemy Wam, jaka biżuteria może okazać się najtrafniejszym wyborem. Bo – jak wiadomo – dobre pierwsze wrażenie to klucz do sukcesu. Aby go osiągnąć, poza profesjonalizmem, którym musisz się wykazać i kompetencjami, które będą od Ciebie wymagane, równie ważny jest ubiór i dodatki. Bo to nie szata zdobi człowieka, ale jednak wiele o nim mówi.

Głównym kryterium wyboru niech będzie minimalizm i stonowanie. To nie jest moment, w którym możesz pozwolić sobie na błyskotki i przytłaczające dodatki. Zastanów się najpierw, jaką stylizacją wybierzesz. Może to być na przykład ciemna ołówkowa spódnica i jasny żakiet lub biała koszula. Do tego delikatna, niezbyt droga biżuteria, raczej spokojna – inaczej może to zostać odebrane jako zbyt wygórowane wymagania finansowe. 



Na jaką biżuterię warto więc zwrócić uwagę? Zalecamy postawić na delikatne minimalistyczne wisiorki oraz bransoletki, które w całym zestawie nie będą odgrywać pierwszej roli, jednak umiejętnie podkreślą całość. Ważne, by dodatki nie wydawały dźwięków (gdy kiwamy głową czy gestykulujemy). Najlepiej by była to złota albo srebrna biżuteria, klasyczna. 
Mogą to być bransoletki z małymi zawieszkami lub kolczyki dopasowane do kształtu twarzy. Do smukłej, podłużnej buzi pasować będą okrągłe, a do okrągłej – podłużne, delikatne. 
Może być to też złota bransoletka, która wysuwa się spod mankietu koszuli czy marynarki, ewentualnie cienki złoty łańcuszek schowany pod bluzką.



Ważnym jest, by dopasować kolor biżuterii do koloru całej stylizacji. Jeśli dominują w niej barwy chłodne, żółte złoto nie będzie korespondowało z takimi kolorami i może wywołać dysonans. W takim wypadku lepiej zdecydować się na biżuterię ze srebra lub białego złota. Ważne, by całość była spójna, to będzie świadczyło o naszym zaangażowaniu i pokaże, że umiemy poradzić sobie z odnalezieniem się w każdej sytuacji. 

Pamiętajmy, by nie zakładać więcej niż dwóch dodatków, aby nie przytłaczały i nie dominowały stylizacji. Możemy połączyć np. kolczyki z bransoletką lub naszyjnik z pierścionkiem. 



Podsumowując, musimy mieć świadomość, że podczas rozmowy kwalifikacyjnej nie mamy stwarzać wrażenia osoby atrakcyjnej i uwodzicielskiej, ale przede wszystkim kompetentnej, pewnej siebie i ambitnej. W żadnym wypadku biżuteria na rozmowę o pracę nie powinna być więc bogato zdobiona czy rzucająca się w oczy. 


Mamy nadzieję, że nasze rady pomogą Wam wybrać odpowiednio i że świetnie wypadniecie na rozmowie. Trzymamy mocno kciuki!

środa, 11 września 2019

Trendy w bizuterii na jesień-zimę 2019/2020

Gdy patrzymy za okno, coraz częściej widzimy kolory jesieni. Drzewa ubierają złote i czerwone liście, łąki nad ranem pokrywają mgły, popołudnia coraz częściej bywają deszczowe. Idzie jesień! A z nią – nowe trendy w modzie i biżuterii. Zastanawiałyście się, co będzie modne w tym sezonie? W tym tekście podpowiemy Wam, co najlepiej nosić jesienią/zimą 2019-20120 i jak tworzyć piękne stylizacje z charakterem. Podobno w tej dziedzinie, jak w całej zresztą modzie, wszystko już było. Jednak projektanci po raz kolejny pokazali, że nawet dobrze znane trendy można ukazać w zupełne nowy sposób.

Przede wszystkim – tej jesieni żegnamy się z minimalizmem. Kolczyki mają być duże, przyciągać wzrok. Będą gigantyczne! Koła, łańcuchy, sznury drobnych kamieni i – po raz kolejny – pereł. Równie nieminimalistyczne będą ozdoby z nurtu boho i hippie. Do łask wraca moda inspirowana Dziećmi Kwiatami i cyganerią. Piórka, sznurki, etniczne naszyjniki królowały na wybiegach. Jest z czego wybierać. Ozdoby mogą być tradycyjne, z naturalnych materiałów, ale też bardziej modernistyczne, połączone z metalami, które świetnie łączą oba styl – nowoczesny i hippisowski.



Jeśli mówimy o maksymalizmie i metalach, to kolejnym trendem, o którym trzeba wspomnieć są wyraziste, mocne chokery – z metalu lub skóry. Najlepiej, by były do tego ozdobione kolorowymi, sztucznymi kamieniami, nadającymi im charakteru. Wielkie, kolorowe kamienie – które szturmem wzięły wybiegi – widać nie tylko na chokerach, do łask wracają kolie. Naszyjniki, kolczyki, bransolety – mają być ogromne, bogato zdobione i bynajmniej nie-skromne. Jest więc w czym wybierać. 



To nie wszystko! Mocne i bezpardonowe – cały czas są też loga. Trend tzw. logomanii trwa – widać to na apaszkach, na kolczykach, naszyjnikach. Projektanci nie umieszczają już logo tylko na koszulkach czy bluzach, teraz widoczne są one na każdym dodatku. 

Inny maksymalistycznym dodatkiem będą łańcuchy, które powitaliśmy już wiosną i latem. Jesienią łańcuchy mają dwie odsłony – mogą być albo ciężkie, masywne i industrialne, albo przeciwnie - drobne, ale w dużych ilościach. Wiele z nich ma abstrakcyjne kształty inspirowane surrealistyczną twórczością Miró.

Tym, czego mało kto mógł się spodziewać, będą z kolei broszki – tak, zajrzyjcie do szaf swoich mam i babć, bo im broszka większa, dziwniejsza lub ekstrawagancka, tym lepiej. Możemy ją łączyć ze swetrami, koszulami czy sukienkami, ale też – nieco przewrotnie – z bluzami czy choćby dżinsowymi katanami. 

Jest jednak też nadzieja dla tych, które bez minimalizmu nie wyobrażają sobie życia. Dla przeciwwagi głównym trendom przychodzi lansowana na sezon jesień-zima 2019/2020 subtelna biżuteria w kolorze złota, która nabiera dziś blasku. Projektanci dekorują ją delikatnie połyskującymi kryształkami i nieregularnie powycinanymi fragmentami kamieni szlachetnych. Podobnie jak na wybiegach, w sieciówkach i specjalistycznych sklepach z biżuterią dominują złote naszyjniki, kolczyki, pierścionki i bransoletki doprawione odrobiną błyszczącego koloru.




Jak widzicie – możliwości jest wiele. Który trend Wam najbardziej przypadł do gustu?

czwartek, 8 sierpnia 2019

Biżuteria na późne lato

Z czym kojarzą Wam się wakacje i lato? Najpewniej – z kolorami, z lekkością i zwiewnością. To czas, w którym najchętniej i najczęściej zmieniamy otoczenie, próbujemy nowych rzeczy, pozwalamy dać się ponieść emocjom i sercu. To jest idealny moment, by dać upust swojej fantazji i spróbować odrobiny szaleństwa, szczególnie jeśli chodzi o nasze stylizacje. Kiedy szaleć, jeśli nie teraz, jeśli nie w wakacje? Nie bójmy się nowości, radości, kolorów, kształtów i faktur. Szczególnie – pozwólmy sobie na wariactwo w biżuterii!  



Letnia biżuteria najczęściej – choć nie zawsze, o tym za chwilę – powinna być delikatna i zwiewna. To wówczas pięknie współgra z kolorowymi, etnicznymi ubraniami, po które sięgamy tak chętnie. Warto również sięgnąć po złoto, ono ślicznie podkreśla opaleniznę. Mogą to być złote kolczyki, lekki naszyjnik, bransoletki na nadgarstek czy kostkę. Warto też pokusić się o eksperyment i nosić je warstwowo, po kilka łańcuszków na szyi czy nodze. Można też pokusić się o kolorowe kamienie i biżuterię mieniącą się kolorami, ona na pewno przyciągnie wzrok. Nie bójmy się mieszać stylów. Złoto ze sznurkiem czy rzemieniem? A dlaczego nie?! Przecież to połączenie idealne do lekkiej sukienki, szortów czy stroju kąpielowego.  
W tym sezonie także możemy zaszaleć i na plaży nosić ozdoby. Delikatne i minimalistyczne – na przykład pierścionki czy kolczyki – będą dopełnieniem plażowej stylizacji, a jednocześnie nie ograniczą swobody ruchów.  Mile widziane będą dodatki o morskiej tematyce – muszelki, rozgwiazdy, delfinki. Szczególnie te ze sznurka – są niezniszczalne, niestraszne im woda, słońce czy piasek. Długi naszyjnik uwypukli i podkreśli dekolt, a małe kolczyki – sztyfty – nie wplączą się we włosy i nie zgubią w kąpieli. Pięknie będą komponować się z fantazyjnie upiętymi włosami. 



Jak pisałyśmy – w tym sezonie wybiegi zawojowały morskie klimaty i dodatki. Prym wiodą muszelki. Są naturalne, pozłacane, posrebrzane. Sprawdzają się nie tylko na urlopie, ale i w pracy – przywołują piękne wspomnienia i myśli o nadmorskich chwilach. 
Co jeszcze jest modne? 

Biżuteria personalizowana niegdyś wydawała się być passe. Dziś jest wręcz przeciwnie! Łańcuszki z naszymi inicjałami to jeden z najgorętszych trendów. Promowały go wybiegi, a obecnie – najpopularniejsze blogerki. Trend podłapałświatowe marki, po które naprawdę warto sięgnąć 

Pamiętacie szkatułki swoich mam i babć? Wielkie, kolorowe kamienie, przepych i nadmiar? Dla odważnych, to w tym sezonie bardzo dobry trend. Mocne kolory, jak turkus, szmaragd, fuksja czy kobalt to najpopularniejsze i zarazem najmodniejsze barwy.  Warto skusić się na kryształowe pierścionki obłędnie połyskujące przy każdym ruchu ręki lub zwiewne i uwodzicielskie kolczyki z jedwabiu i satyny dodające uroku każdej twarzy.  Jeśli to Twoja bajka, idź w to i wyraź swój indywidualny styl.  



Na co skromniejsze i bardziej eleganckie kobiety czekają perły. W nowoczesnym wydaniu – kolczyki, broszki czy naszyjniki, noszone na co dzień – prezentują się lekko i ciekawie. Ich elegancja w połączeniu choćby z plażowym luzem to coś, czego nie można sobie odmówić. Minimalistki niech wybiorą kolczykiz drobnym perłowym akcentem, a sroki - naszyjnik przynajmniej z kilkunastoma perełkami. 

Jak widać, tego lata mamy w czym wybierać. Szalejcie, niech się dzieje!