niedziela, 28 lutego 2021

Co oznacza symbol nieskończoności i jaka jest jego historia

W modzie i w trendach łatwo jest zauważyć to, że zmieniają się one dość szybko i często jakaś rzecz, która była pożądana w jednym sezonie, w kolejnym pozostaje zapomniana i już się do niej nie wraca. Są jednak takie motywy, które mimo upływu lat i zmieniających się okoliczności pozostają niezmiennie lubiane i popularne. Jednym z takich wiodących prym dodatków jest symbol nieskończoności. Możemy go zauważyć w formie aplikacji na ubraniach, jako element dekoracyjny do domu, jako element albo i główny motyw tatuaży, ale też we wszelkiego rodzaju biżuterii, najczęściej naszyjnikach, ale nie tylko. 




Czy jednak kiedykolwiek zastanawialiście się, co ten symbol oznacza i dlaczego jest aż tak popularny? 


Pierwsze wzmianki o nim sięgają aż starożytnego Egiptu i Grecji. Wówczas nieskończoność symbolizował wąż z ogonem w pysku, który bez przerwy pożerał samego siebie i odradzał się na nowo. Nazywano go Uroboros, a początkowo był zobrazowaniem rzeki, która miała opływać Ziemię, nie miała mieć ani źródła ani ujścia. Dla alchemików z kolei było to nic innego jak wieczny nieustający cykl przemiany materii, odpowiednik kamienia filozoficznego. 

Jednak symbol nieskończoności spotkać można także w innych kulturach. Wiele ludów w dawnych wieków czciło kult solarny. Oddawano hołd Słońcu i bóstwom blisko z nim związanym. Ludzie silnie wierzyli w to, że ogień, który znamy, jest przedstawicielem Słonca. Jak wiadomo jednak, ogień może dawać światło i ciepło, ale też odbierać wszystko, spalać i niszczyć. Jest więc w ciągłym cyklu kreowania i destrukcji, co dla Słowian czy Azteków było symbolem nieskończoności. Celtowie z kolei pojęcie wieczności przedstawiali w licznych węzłach, widocznych w biżuterii, haftach, architekturze czy na broni. 





Wygląd symbolu nieskończoności, który znamy obecnie, zawdzięczamy Johnemu Wallisowi, który w 1665 roku zaproponował używanie formy przewróconej ósemki jako zapisu nieskończoności i konsekwentnie używał tego w swoich pracach naukowych. Z biegiem czasu inni uczeni także zaczęli stosować to rozwiązanie. Kształt ten nie ma początku ani końca. A angielskie jego znaczenie „infinity” pochodzi od łacińskiego „infinitas”, czyli bezmiar. Dlatego tak mocno utożsamiamy go z trwałością, powtarzalnością i wiecznością.


Czy już domyślacie się, dlaczego ten symbol jest tak popularny w biżuterii? Pomaga w wyrażeniu siebie, ale także swoich uczuć. Ozdoby z nim, jak srebrne kolczyki albo złoty łańcuszek możemy podarować swojemu przyjacielowi, na znak wieczności naszej przyjaźni. Będąc w związku, nosimy ten symbol w formie pierścionka czy bransoletki, jako manifest stałości i niezmienności. I jako talizman, by miłości trwała zawsze. Możemy też nosić go jako przywołanie kreatywności i spełnienia w tworzeniu, czy to w muzyce, czy literaturze, malarstwie czy fotografii. 





Często jest to symbol zaklinający rzeczywistość i dodający siły, wiary i nadziei. Znak ufności i zapewnienia o tym, że nic się nie kończy i wszystko trwa. 

Czym są próby srebra i jak je rozpoznać

Srebro to jeden z najbardziej popularnych kruszców, bardzo często wykorzystywany przy wyrobie biżuterii. Jest świetnym dodatkiem do każdej stylizacji i pasuje do prawie każdego typu urody. Na rynku znajdziemy wiele wzorów, od bardzo delikatnych, subtelnych łańcuszków po niezwykle bogate i przyciągające wzrok kolczyki. Należy jednak pamiętać, że przy wyborze biżuterii ze srebra znaczenie ma nie tylko jej wygląd, ale także jakość. Z pewnością każda z nas ma niejedną ozdobę wykonaną z tego metalu, ale czy wiecie, co oznaczają małe cyferki wytłaczane na poszczególnych sztukach Waszej biżuterii? Są to próby srebra i w zależności od oznaczenia mówią o tym, jaki procent czystego srebra jest w danym wyrobie. 





Próba srebra zazwyczaj wyrażona jest w promilach i mówi nam o tym, jaka zawartość srebra jest w danym stopie. Mając na uwadze właściwości samego srebra, producenci i jubilerzy do wytworzenia biżuterii z tym kruszcem używają mieszanek z metalami, miedzią lub innymi kruszcami, w zależności od tego, jaką strukturę i jakość chcą uzyskać. Na rynku od 1986 roku istnieje rozróżnienie czterech typów prób srebra.

 

Najwięcej srebra znajduje się w mieszance próby 999, zawierającej 99,9% czystego srebra. Mimo tego, że jest ona bardzo cenna, raczej nie wykonuje się z niej biżuterii, ponieważ jest zbyt miękka. Najpopularniejsza, za względu na optymalną twardość i jakość, jest próba 925, mająca 92,5% czystego srebra w sobie. Oprócz tego wyróżniamy jeszcze próby 875, 830 i 800. Istnieje oczywiście biżuteria z innymi oznaczeniami. Dzieje się tak dlatego, że obecny podział został wprowadzony w 1986 roku, wcześniej obowiązywały inne standardy – takie oznaczenia będą więc znaczyć o wieku danej sztuki.





Pierwsza próba srebra, czyli 925 wykorzystywana jest do wykonywania elementów konstrukcyjnych, czyli np. w szynie pierścionka, szpilce broszki, zapięciach, haczykach czy biglach do kolczyków. Pozostałe próby tj. 875, 830 czy 800 charakteryzują się szybszym ciemnieniem, dlatego często przeznaczone są do elementów, które od początku mają być przyciemnione, oksydowane. 875 wciąż jest cennym stopem i często używa się jej do tworzenia wisiorków czy medalików. 830 można spotkać przy wyrobie nieco tańszych produktów, jako że ten stop jest tańszy, ale wciąż zawiera właściwości srebra jako takiego. Najniższa próba tj. 800 często wykorzystywana jest przy wszelkiego rodzaju zapięciach łańcuszków czy bransoletek. 


Jest też parę sposobów na to, by rozpoznać najwyższą próbę srebra. Jest ona dimagnetyczna, więc z założenia nie powinna być przyciągana przez jakikolwiek magnez – dopiero przy zastosowaniu większej ilości innych metali nieszlachetnych będzie można zaobserwować taką reakcję. Srebro jest też bezwonne, dlatego jeśli czuć charakterystyczny zapach miedzi, to łatwo można stwierdzić większą domieszkę miedzi i tym samą niższą wartość wyrobu. 


Mamy nadzieję, że udało się nam rozwiać Wasze wątpliwości i przekazać interesujące treści. Zapraszamy do naszego sklepu, gdzie znajdziecie biżuterię świetnej jakości.

sobota, 26 grudnia 2020

Jak dopasować biżuterię do typu sylwetki

Każda z nas różni się wyglądem, a wbrew temu, co próbują przekazać nam media społecznościowe, nie ma na świecie jednego wzorca ideału kobiecego piękna. Różnimy się kolorem włosów, długością rzęs, rozmiarem stopy, barwą oczu, ale nie tylko. To, co jest najbardziej widoczne, to odmienne typy figury. Każda z nas ma inną budowę ciała i to jest w porządku – warto zdać sobie z tego sprawę. W momencie, gdy to zaakceptujemy, wiele dobrego pojawi się w naszych głowach. Oczywiście, każda sylwetka ma swoje słabsze i mocniejsze strony, a poprzez dobór odpowiednich dodatków możemy uwypuklać piękne cechy, a odciągać wzrok od tego, co nie musi być bardzo widoczne. 

Jak jednak odpowiednio dobrać biżuterię do typów figury, by osiągnąć zamierzony efekt? 

Przede wszystkim warto zastanowić się, jak możemy skategoryzować naszą sylwetkę, wypunktować jej dobre i gorsze strony i pomyśleć, jakie ozdoby lubimy najbardziej.
Co ważne, warto pamiętać o głównej zasadzie „to, co jest moim ulubionym dodatkiem, będzie mi najbardziej pasowało” i z tymi słowami iść w świat – gdy my będziemy dobrze czuć się w swoich ubraniach czy biżuterii, wówczas zaprezentujemy się najlepiej, do tego nie potrzebne są żadne zasady. Po prostu oczarujemy świat pewnością siebie i dobrym samopoczuciem. 




Jeśli jednak chcecie coś ukryć, to możemy już przejść do konkretów. 

Jeśli sylwetka jest mocno chłopięca, z małymi piersiami i biodrami i bez wcięcia w talii, trzeba postarać się nadać jej bardziej kobiecy charakter. Zrobić to można na dwa sposoby – albo sięgając po kwieciste wzory i motywy, które np. w postaci broszki przymniemy w okolicach dekoltu, a dzięki temu figura nabierze miękkości i łagodności, albo poprzez nadanie jej symetrycznych kształtów w okolicach piersi i bioder. Czyli najlepiej będzie połączyć duże kolczyki, a do tego bransoletki lub pierścionki z podobnym motywem. Dzięki temu sylwetka optycznie nabierze bardziej harmonijne proporcje. 





Dla pań, które odznaczają się szerokimi biodrami albo figurą tzw. jabłko, czyli masywnymi dolnymi częściami ciała ważne jest, by odciągnąć nieco uwagę od nóg czy brzucha, a więc skupić ją w innych miejscach. Dobrym do tego będzie wybór dużej biżuterii, która rzuci się w oczy i skupi wzrok na twarzy, na dekolcie, szyi. Ubranie kolorowych kolczyków, naszyjnika czy ozdoby do włosów pozwoli trochę wyrównać proporcje. 





W przypadku odwrotnej sytuacji, czyli w momencie, gdy to górne części ciała są zbyt szerokie, np. męskie ramiona, warto zdecydować się na coś, co obniży punkt skupienia wzroku. Dobrym pomysłem może okazać się ozdobny pasek do spodni, ale równie dobrze sprawdzą się masywne bransoletki noszone po kilka na raz, albo pierścionki – im większe, tym lepiej. 

Z kolei jeśli chodzi o ukrywanie różnych mankamentów urody, trzeba pamiętać o paru trikach – dobrym przykładem są naszyjniki. Te długie optycznie wysmuklają szyję. Drobne łańcuszki świetnie sprawdzą się przy delikatnej smukłej sylwetce. Wyraziste, duże naszyjniki doskonale będą pasować się do pań konkretniej zbudowanych. Choker czy kolia przyciągają wzrok do dolnej części twarzy, podkreślają szyję, ale też uwypuklają podwójny podbródek.





Tymi zasadami warto się kierować, bo jak widać – nie tylko ubrania mogą nam pomóc przy odpowiednim ukazaniu naszego ciała.

niedziela, 29 listopada 2020

Najlepszy prezent na Święta Bożego Narodzenie

 W Święta każdy z nas obiera inną taktykę działania, niektórzy lubią czuć dreszcz adrenaliny, załatwiając wiele spraw na zaledwie parę dni przed Gwizdką. Tłumy zalewają wówczas galerie handlowe, które najpierw pękały w szwach od kolorowych lampek i strojnie ubranych choinek, a niedługo potem zaczynają wypełniać się pokrzykiwaniami klientów, polujących na najlepszy prezent. To na pewno musi być ciekawe – takie działanie pełne jest motywacji i determinacji. 

Jeśli jednak stres za bardzo Cię zjada i nie czujesz się na siłach, by startować w szranki z tysiącami innych kupujących, to jesteś jedną z tych osób, które zaczynają świąteczne przygotowania już po Wszystkich Świętych. Dzięki takiemu działaniu łatwiej można zaplanować budżet, rozłożyć wydatki, a przed samą wigilią po prostu cieszyć się przygotowaniami. 

Aby ułatwić Ci zadanie, przychodzimy z propozycjami upominków dla najbliższych. 

Biżuteria, która spodoba się każdej kobiecie, niezależnie od wieku, to z pewnością nawiązująca do Bożego Narodzenia. Wszelkiego rodzaju symbole są mile widziane: gwiazdki, renifery, Święty Mikołaj, choinka czy elfy. Będą idealnie pasowały do świątecznych stylizacji, zarówno tych eleganckich i klasycznych, jak i nieco ekstrawaganckich, kolorowych. 




Osobie bliskiej Twojemu sercu możesz podarować medalion, w którym będą zaklęte ciepłe słowa pełne miłości i uznania. Mogą to być gratulacje złożone przyjaciółce – z okazji zamążpójścia albo powicia dziecka. Mogą być podziękowania, za bezinteresowność i obecność – siostrze czy mamie. Moda na wyrażanie swoich emocji z pomocą biżuterii nigdy nie mija i zawsze wzbudza szczerą sympatię. Zamiast medalionu, możemy pokusić się też o grawer.




Komuś, kogo bardzo cenisz, ale nie jesteście ze sobą w szczególnie bliskim kontakcie – koleżance z biura, teściowej czy szwagierce – możesz podarować klasyczne kolczyki koła. One nigdy nie wychodzą z mody, co więcej, chyba nie ma osoby, która by ich nie lubiła. Pasują do każdego stroju i każdego typu urody. Do wyboru są srebrne lub złote, małe, duże, proste lub nierównomierne.


 

Kolejnym super pomysłem na prezent dla każdej kobiety będą pierścionki. To dobry pomysł szczególnie w tym roku, gdy królują one wśród trendów. Najbardziej pożądany sposób ich noszenia to kaskadowo, po kilka na raz, niekoniecznie w jednym stylu. W myśl barokowej zasady, że więcej znaczy lepiej. Taki upominek na pewno przyda się na imprezę sylwestrową.


Podobnie rzecz ma się z bransoletkami, najlepiej na cienkich łańcuszkach. To wybór klasyczny, ponadczasowy. To, jaką zawieszkę powiesimy na łańcuszku, zależy od nas, a jest w czym wybierać. Możemy dodać zawieszkę z napisem od serca, znak zodiaku, literę imienia, symboliczny kształt. Możemy też wybrać taką bransoletkę, która będzie mieniła się mnogością dodatków. 

Nie zapomnijmy też o mężczyznach. Dla nich świetnym wyborem mogą okazać się spinki do mankietów, idealne do świątecznych stylizacji. Może być to też skórzana bransoleta, do noszenia na co dzień, albo sygnet, symbol powagi i spokoju. 

Życzymy Wam powodzenia w zakupach i mało stresu!

czwartek, 15 października 2020

Wpływ biżuterii na zdrowie

Jak wiadomo, w życiu wszystko jest ze sobą połączone. Każda sytuacja wpływa na kolejną, jedna decyzja może zawarzyć na losie kolejnych lat, dni, miesięcy. Podobnie rzecz ma się z naszym organizmem. Na to, jak będzie on funkcjonował i jakie mamy samopoczucie, wpływ ma bardzo wiele czynników: począwszy od zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, takich jak sen czy pożywienie, przez dobry kontakt z innymi, na tym, co na siebie ubieramy skończywszy. 

To, jakiej muzyki słuchamy, to, jakie kolory zakładamy, z jakiego materiału są wykonane nasze sztućce – to wszystko ma wpływ na nasze zdrowie, zarówno fizyczne jak i psychiczne.
Dlatego tak ważnym jest, by dobrze wybierać to, czym się na co dzień otaczamy. Czy zastanawialiście się, jak na nasze zdrowie wpływa biżuteria, którą nosimy? 





Najbezpieczniejszą opcją jest noszenie złotej biżuterii, która jest najmniej uczulającym metalem, a co więcej – wykazuje właściwości przeciwbakteryjne. Oczywiście, ma to znaczenie drugorzędne, ale faktem jest, że taka biżuteria, obojętnie czy będą to pierścionki, łańcuszki, czy kolczyki, zawsze jest bezpieczna i dobrze zgrywa się z naszym organizmem. Jeśli chodzi o prozdrowotne właściwości, często jęczmień na oku leczy się poprzez pocieranie go złotą obrączką. Jest naukowo udowodnione, że gojenie tego schorzenia przyspieszają masaż powieki oraz ciepłe okłady. Tak właśnie dzieje się, gdy decydujemy się na ww. metodę. Na pewno pomocne w leczeniu tej przypadłości są też przeciwbakteryjne właściwości złota, jako że jęczmień to infekcja bakteryjna. 





Podobnie rzecz ma się ze srebrem, które również ma właściwości bakteriobójcze. Nic dziwnego, że jest ono szeroko wykorzystywane w farmakologii, np. w suplementach diety czy w naturalnym lecznictwie. Często srebra używa się do produkcji kropli do oczy czy różnego typu maści. Wykorzystywanie leczniczych właściwości widać także w zakładach kosmetycznych, gdzie w otworach w przebitym uchu zaleca się noszenie srebrnych kolczyków, które pozwalają zachować higienę i chronią przed zakażeniem.  





Z kolei, jeśli chodzi o perły, często mówi się, że mają one bardzo dobroczynny wpływ na zdrowie i na nasze samopoczucie. Uważa się obecnie, że perły pozwalają się zrelaksować i wyciszyć, a nawet pozbyć migreny. Poprawiają też wygląd skóry, stąd są wykorzystywane w produkcji kosmetyków do twarzy. Być może to dlatego biżuteria z pereł – naszyjniki czy kolczyki – są od wielu dekad tak popularne. 


Ciekawie sprawa ma się z bursztynem, bowiem już od epoki kamienia istniały amulety go wykorzystujące. Był uważany za kamień chroniący przed urokami, a w starożytnym Rzymie uznawano, że pomaga w zwalczaniu gorączki. To są co prawda legendy, jedno jednak jest pewne – bursztyn ma szereg prozdrowotnych właściwości – działa przeciwzapalnie i normalizuje pracę serca, a także reguluje pracę nerek i jelit. Jednak należy pamiętać, że najbardziej skuteczny jest bursztyn nieoszlifowany. 


Jak widać, biżuteria nie musi pełnić jedynie funkcji ozdobnej – może być też świetnym remedium na różne choroby i sprzymierzeńcem w walce ze złym samopoczuciem. 

niedziela, 20 września 2020

Trendy w biżuterii jesień-zima 2020/21

Tegoroczne lato minęło jak z bicza strzelił. Wakacje okazały się być gorące, bogate we wspomnienia, były też piękne – zarówno jeśli chodzi o przyrodę, jak i nasze stylizacje. Było kolorowo, pełnie, ciekawie, maksymalistycznie. Kombinowałyśmy z kształtami, fakturami, dodatkami. Były wielkie powroty dawnej mody i nieco nowości. 

Czy zastanowiłyście się już, czym zaskoczy i co zaproponuje nam tegoroczna jesień i zima? To, co widać na pierwszy rzut oka, to dużo artystycznej duszy i sporo buntowniczki wymieszanej z romantyczką. Połączenie niecodzienne? A czy ktoś powiedział, że w życiu powinno być szaro i nudno? 

To, co od razu rzuca się w oczy, to kontynuacja trendu mówiącego o tym, że im coś większe, tym lepiej. Mamy więc wielkie kolczyki z grubych splotów metali, mamy ciężkie naszyjniki łańcuchy. Ilość materiałów jest ograniczona do minimum, jednak formy są już mocno fantazyjne. Przepych, ale z zachowanym umiarem – lekka abstrakcja, która pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych. Można je perfekcyjnie połączyć z grubymi swetrami, wełnianymi marynarkami i botkami za kostkę. 




Trendem, który nas nie opuszcza, jest wszędobylskie złoto. Pierścionki, długie łańcuszki, fikuśne bransoletki, wiszące kolczyki – wszystkie mienią się kolorami słońca. Komponują się z wszystkimi odcieniami czerwieni i butelkowej zieleni, które królują w tym sezonie. 
Prym wiodą także zdobne paski, które nie służą temu, by utrzymać ubranie w jednym miejscu, a po prostu są piękne. Spinamy nimi nie tylko sukienki czy spodnie, ale też…płaszcze. Cała jesień w biżuterii właśnie o tym jest – ma być ślicznie i na bogato. 




W kwestii ubrań królują motywy zwierzęce, szkocka krata i zwiewne falbany. A że pozostały z nami perły, zarówno jako pojedyncze wisiorki, ale też takie łączone z grubymi łańcuchami, są idealnym dodatkiem do każdej z wybranych stylizacji. Rozjaśniają ciemne barwy, podkreślają niektóre połączenia, dodają klasy, choć bywają także lekko zawadiackie. 




Jeśli o zawadiactwo chodzi, tym, co okazuje się być bardzo ciekawe, jest czerwony total look, który wiódł prym na paru z największych pokazów czołowych projektantów. Odcienie czerwieni przeplatane ciekawymi fakturami, tworząc ciekawe połączenia, które – o dziwo – okazują się nie być zbytnio przytłaczające. I do nich pasują małe delikatne kolczyki, dla lekkiego przełamania całości. 

Z kolei drobna biżuteria, wielowarstwowa i wymiarowa, delikatna, ale łączona ze sobą w dużych ilościach, pięknie komponuje się z jeszcze jednym trendem, który został z nami od wiosny. Mianowicie, chodzi o…bieliznę, która jest tak piękna i nieoczywista, że aż chce się ją nosić na wierzchu i pokazywać światu. Delikatne koronki, zwierzęce i kwiatowe motywy, zwiewne body, braletki i gorsety, noszone z grubymi wełnianymi rajstopami, łączone z dużymi, ciepłymi swetrami i szalami – nie ma lepszego połączenia. 

Jak widzicie, tegorocznej jesieni króluje klasyka, delikatnie przełamana nowościami i kolorami. Mamy nadzieję, że każda z nas znajdzie coś dla siebie. 

piątek, 21 sierpnia 2020

Męska biżuteria – jaka i jak ją nosić?

 Obecnie coraz śmielej wyrażamy swój styl i nie boimy się podkreślić czegoś, co nas szczególnie interesuje albo jest dla nas ważne. Chętnie sięgamy po ubrania i dodatki, które sprawiają, że łatwiej jest się nam określić. Kobiety mogą wybierać ozdoby w jaskrawych kolorach i coraz mniej chwytów jest niedozwolonych. 

Podobnie jest w przypadku męskiego wyglądu – granice tego, co wypada, a co nie, co jest „męskie”, a co nie jest, już dawno się zatarły i przestały mieć znaczenie. Dziś mężczyźni mogą śmiało sięgnąć po biżuterię i nie zostanie to przez nikogo odebrane jako coś nie na miejscu.
Oczywiście, jak ze wszystkim, nie warto przesadzać w żadną stronę. Jaka więc biżuteria jest najlepsza dla panów i i jak ją dobrać, w zależności od okazji? 
Wybór jest bardzo duży, każdy znajdzie coś dla siebie – a znaleźć można wszystko. Najlepszym, przynamniej na początek swojej przygody z biżuterią, będzie jednak klasyka. Jak to się mówi – aby łamać zasady, trzeba je najpierw bardzo dobrze poznać.

Jedną z najbardziej popularnych, a zarazem ponadczasową ozdobą są spinki do mankietów. Mogą być poważne lub zabawne. Wykonane z metali szlachetnych, nieozdobione, ale też podrasowane kamieniami czy grawerem. W zależności od okazji, możemy wybrać stonowane, które świetnie będą komponować się z garniturem lub lekko szalone – na luźniejsze spotkania, do koszuli i jeansów. 

Inną, najczęściej wybieraną ozdobą, są bransoletki. Najlepiej, gdy nosimy je po dwie-trzy na raz, ale raczej nie więcej. Do wyboru mamy te wykonane z kamieni, rzemyków, stali, ale też posrebrzane czy pozłacane. Ważnym jest, by dobrać je do stroju tak, by pasowały zarówno kolorystycznie, jak i stylem. Lekka bransoleta z korali nie do końca sprawdzi się przy eleganckiej koszuli, do której lepiej będzie pasowała gruba skórzana lub stalowa (wtedy też należy zrezygnować ze spinek do mankietów, by nie przesadzić z ilością dodatków), przylegająca do ciała. 



Kolejną opcją, dość chętnie wybieraną przez mężczyzn, są pierścionki. Co prawda, najczęściej na palcach widać tylko obrączki ślubne, ale to się zmienia. Jest to ukłon w stronę niegdysiejszych sygnetów, często noszonych z wielkim namaszczeniem i ukłonem w stronę przodków – jako pamiątka przekazywana z pokolenia na pokolenie. Zresztą, do dzisiaj pierścionki noszone przez mężczyzn wywołują podniosłe skojarzenia i często nie są traktowane jedynie jako ozdoba, ale ich wartość jest bardzo sentymentalna. Najczęściej są to ozdoby wykonane z metali szlachetnych, ze złota lub srebra. 



Ostatnim ważnym elementem będą wszelkiego rodzaju zawieszki i naszyjniki. Najczęściej spotkać można tzw. nieśmiertelniki, na których często wygrawerowane są szczególne informacje. Coraz więcej mężczyzn decyduje się na noszenie czegoś na szyi, jako że jest to delikatny dodatek, który jednak świetne podkreśli każdą stylizację. Większe wisiory należy łączyć z gładkimi koszulkami, a najlepszą długością łańcuszka jest ok. 60 cm. 



Pamiętajmy też, że eksperymenty są świetnym pomysłem, by poznać swój styl – grunt jednak, by z nimi nie przesadzić. 

piątek, 24 lipca 2020

Jak radzić sobie z alergią na biżuterię?

Biżuteria spełnia wiele funkcji w naszym codziennym życiu. Przede wszystkim – jest ona świetną ozdobą i dobrze dopełnia każdą stylizację. Pomaga też określić siebie i swój styl i, co ważne, często pozwala oddać naszą osobowość. To dekoracja i świetny pomysł na prezent. Może być symbolem miłości i uczucia. Każdemu pasuje – zarówno osobom młodym jak i starszym, tutaj każdy znajdzie coś dla siebie. 
Jest jednak jedno ale – największy problem, który może wiązać się z noszeniem biżuterii, to alergie, które często wynikają z niejasnych powodów i psują nasze samopoczucie, cały efekt i mogą poważnie zaniepokoić. Dziś chcemy w paru słowach opisać Wam, jakie półprodukty i metale uczulają najczęściej i jak temu zaradzić. 


Na szczęście alergia na biżuterię nie jest specjalnie często spotykanym problemem i warto pamiętać o tym, że nie każdy stop metali uczula. Głównym symptomem alergii jest tzw. wyprysk kontaktowy, czyli zmiany skórne, które pojawiają się w miejscu, które zetknęło się z alergenem, w tym przypadku mogła to być któraś z naszych ozdób. Pierwszymi objawami są drobne i swędzące grudki, które z czasem mogą przekształcić się w większe ogniska rumieniowe powiązane z obrzękiem. Skóra jest zaczerwieniona i może piec.

Jeśli chodzi o metale, które uczulają, najsłabiej reaguje złoto. Niewielki odsetek osób ma z tym problem. Wówczas można spotkać się z ww. wypryskiem kontaktowym. Warto wspomnieć, że złota biżuteria częściej wywołuje alergię zimą niż latem. Pierścionki, kolczyki czy obrączki są bardziej problematyczne niż medaliony czy zegarki.


Alergia na srebro występuje równie rzadko. I to obojętnie czy nosimy pierścionki czy naszyjniki. Często jej przyczyną nie jest sam metal, a powiązane z nim czynniki zewnętrzne jak np. słona woda. Alergia nasila się, gdy się pocimy. 




Najbardziej uczula nikiel, wywołując przy tym poważne zmiany skórne takie jak ropiejące dziurki w uszach, zaczerwieniona skóra, pieczenie czy swędzenie. Nikiel wykorzystuje się do produkcji wyrobów posrebrzanych i pozłacanych, a także białego złota, dodaje się go również do biżuterii razem z palladem i tytanem. Nikiel jest jednym z niewielu alergenów, które działają na dzieci poniżej 12 roku życia. 

Mimo że z pozoru nie jest to bardzo problematyczna alergia, to jednak nie należy jej bagatelizować, ponieważ skóra, która wielokrotnie jest narażana na działanie jonów niklu, może zacząć się złuszczać prowadzić do dolegliwości przewlekłych.

Zawsze trzeba pamiętać, by w momencie, w którym zaczniemy podejrzewać u siebie występowanie alergii na którykolwiek metal czy stop metalu, udać się do specjalisty, który potwierdzi reakcje skóry na dany alergen. Zła wiadomość jest taka, że objawów nie da się pozbyć całkowicie, jednak warto pamiętać o tym, by sięgać po biżuterię o wysokiej próbie, dzięki temu unikniemy kontaktu ze składnikami, które mogą wywoływać podrażnienia. 



Gdy wyeliminujemy potencjalne alergeny, będziemy mogły skupić się na takich produktach, które będą dla nas bezpieczne. Aby uniknąć wszelkiego rodzaju problemów, najłatwiej będzie skupić się na biżuterię z metali szlachetnych, które są najbezpieczniejszym wyborem. Mogą to być kolczyki, pierścionki czy łańcuszki – z wysoką próbą. Plusem takiego wyboru jest też to, że złoto czy srebro są najbardziej klasyczne i nigdy nie wyjdą z mody. 

czwartek, 18 czerwca 2020

Dlaczego złota biżuteria czernieje i jak o nią dbać?

Jednym z najpiękniejszych prezentów, które można komuś podarować, o czym niejednokrotnie już pisaliśmy, jest złota biżuteria. Jest to też ozdoba, która pasuje do prawie każdego typu urody i do większości stylizacji. Ponadto – jest to dodatek ponadczasowy i jeśli kupimy coś klasycznego, będziemy mogli mieć to na lata. Tutaj jednak zaczynają się problemy, bowiem – jak wiadomo – o biżuterię należy dbać, zatem pojawia się pytanie, w jaki sposób to zrobić, by nasze złote kolczyki, pierścionki czy łańcuszki służyły nam latami? Dzisiaj podzielimy się z Wami trikami, które pozwolą dłużej cieszyć się złotem i czerpać z niego radość każdego dnia. 



Kłopotem, który pojawia się dość często jest to, że złota biżuteria czernieje lub ciemnieje, często zaś nie wiadomo, co jest tego przyczyną, co gorsza, nie do końca wiadomo, jak z tym walczyć. Przede wszystkim – chcemy Was uspokoić, czernienie złota to proces naturalny (i nie jest to trwałe, co akurat jest dobrą wiadomością) i nie trzeba się tym przejmować. Biżuteria wykonana z niższej próby złota czyli z próby 333 bądź 375 może po czasie czernieć. Jest to spowodowane tym, że w czasie wytwarzania tego typu ozdób złoto miesza się z metalami nieszlachetnymi, a im większa zawartość procentowa tzw. ligury, tym większe prawdopodobieństwo, że nasze dodatki sczernieją. Jest to spowodowane utlenianiem się składników ligury dodawanej do stopu złota. Im powietrze jest bardziej zanieczyszczone tym więcej jest w nim dwutlenku siarki przez co proces ciemnienia biżuterii zachodzi szybciej. Biżuteria ciemnieje też, gdy nosimy ją na ciele – a to przez to, że nasz organizm wydala toksyczne substancje i zanieczyszczenia, które wcześniej wchłonął, z potem, z którym styka się nasz pierścionek czy naszyjnik. Aby zapobiec czernieniu biżuterii należy maksymalnie ograniczyć jej kontakt z powietrzem i w momencie, gdy jej nie nosimy – schować do woreczków strunowych i szczelnie je zamknąć.



Co jednak w momencie, gdy nasza biżuteria straci swój blask? Jak czyścić złotą biżuterię? 

Przede wszystkim, trzeba pamiętać o tym, by ściągać nasze kolczyki, łańcuszki czy pierścionki przed sprzątaniem czy uprawianiem sportu – dzięki temu ograniczymy kontakt ze szkodliwymi substancjami, chemią czy potem, które źle wpływają na kondycję ozdób. 

Warto pamiętać o systematyczności i raz w miesiącu przetrzeć złotą biżuterię spirytusem, a później wytrzeć ją porządnie czystą szmatką. 
Jeśli na naszych dodatkach pojawi się nalot, na rynku dostępnych jest wiele profesjonalnych preparatów, które na nowo nadają złotej biżuterii wysoki połysk i świeży wygląd oraz znacznie opóźniają proces ponownego ciemnienia.
Gdybyśmy chcieli wypolerować naszą biżuterię, to w sklepach jubilerskich można kupić specjalne ściereczki do czyszczenia złotej biżuterii. Należy nimi wypolerować biżuterię, która utraciła blask.
Do walki ze śladami po kosmetykach świetnie nada się mydło lub płyn do mycia naczyń – w roztworze w wodą należy umieścić nasze ozdoby i później wytrzeć do sucha. 



Mamy nadzieję, że z naszymi radami Wasza biżuteria będzie cieszyła oko jeszcze długie lata. 

czwartek, 30 kwietnia 2020

Trendy w biżuterii wiosna-lato 2020

W tym sezonie w biżuterii króluje przepych. Już zimą widać było, że projektanci coraz chętniej sięgali po duże, rzucające się w oczy dodatki, teraz poszli o krok dalej i coraz więcej z nich skusiło się na ekstrawagancki look pełen nieoczywistych rozwiązań. 
Chodzi o to, by przyciągać wzrok i łamać przyjęte dotąd zasady. Na przykład? Na przykład wielkie łańcuchy (już nie łańcuszki), bogato zdobione kolczyki koła, ciężkie toporne metalowe chokery, coraz częściej powracające perły i kolczyki noszone solo.



Podobnie jak w ubiegłym sezonie, skłaniamy się ku biżuterii z ogniw, jednak stała się ona dość nieoczywista. Łańcuszki i łańcuchy nie są robione już tylko ze złota albo srebra, ale też z plastiku czy żywicy. Możemy nosić je pojedynczo i warstwami – standardowo na szyi lub na nadgarstkach – tutaj najlepiej w duecie po jednym na każdej ręce. 

Inny trend jeszcze parę lat temu wzbudziłby niemałe kontrowersje, bowiem mocno wymyka się szeroko przyjętym standardom. Chodzi mianowicie o to, by tej wiosny i lata nosić…jeden kolczyk – a nie parę, jak to bywało zazwyczaj. Oczywiście, najlepiej, by kolczyki – a jakże – rzucały się w oczy – długie, wiszące, kolorowe, zdobione kamieniami czy cyrkoniami. Zgodnie z zasadą – im więcej i krzykliwiej, tym lepiej. 



Jeśli to dla Was zbyt dużo ekstrawagancji, można pokusić się o ukłon w stronę klasyki – od paru sezonów wracają do nas perły – tym razem w odświeżonej wersji. Mogą być to kolczyki z paru kuleczek, delikatne perełki noszone nie do pary, opaski czy wisior ze sznurów pereł. Jeśli macie biżuterię w tym stylu z poprzednich sezonów, możecie śmiało po nią sięgnąć, jeśli nie – spróbujcie zajrzeć do szafy mamy albo babci, często okazują się one kopalniami skarbów. 



Innym dodatkiem w odświeżonej wersji są chokery, które wróciły do łask. Tym razem jednak nie są delikatne i eteryczne, wiązane na sznureczki, w stylu boho. Zamiast nich projektanci lansują chokery grube, rzeźbione, metalowe i ciężkie. Podobno dodają pewności siebie. 

Kolejną rzeczą, po którą możecie uśmiechnąć się do babci, są długie lejące naszyjniki w kształcie litery v. Mogą być zrobione ze złota lub srebra i zakończone jedwabnymi chwostami, jednak mogą być też bardziej etniczne, z koralikami i kamieniami. Są inspirowane krawatem bolo (długim, często plecionym rzemykiem spiętym rzeźbioną broszką) i w swojej prostocie nie potrzebują już żadnych innych ozdób, tak dobrze przyciągają wzrok.

Wzrok przyciągną też duże kolczyki koła, które królowały w latach 90. Teraz jednak idziemy o krok dalej i kolczyki nie są delikatne i cienkie, a raczej zrobione z grubego metalu, żywo zdobione, z cyrkoniami czy koralikami.  Pasują do wszystkiego i można je nosić zarówno na randkę jak i na tańce do białego rana.



Na sam koniec warto dodać o jeszcze jednym trendzie, który szturmem zwojował wybiegi. To kolory. w każdej postaci i formie. Im więcej i żywiej, tym lepiej. Feeria barw przejawia się w pierścionkach, bransoletach, kolczykach czy wisiorkach. Najbardziej pożądane? Te, które widać z daleka i które prawie świecą w ciemnościach. 


Jak widzicie, w tym sezonie każda z nas znajdzie coś dla siebie.